Blog > Komentarze do wpisu
Bycie starą panną
...czyli jak społeczeństwo potrafi wleźć paluchem do ucha i grzebać w mózgu.

Według serwisu internetowego kobieta.wp.pl gdy dziewczyna nie ma partnera- takiego misia-pysia na spacery, kolacje u mamusi, kino i ostry sex na parapecie podczas "m jak miłość", to do trzydziestki ma luzy- jest nowoczesną singielką, może wszystkim ciotkom wypinać dupę i mówić, że to taki trend, że chce być biznesłomen, że nie ma czasu na facetów itede. Po przekroczeniu 30stki zaczyna się nowy level - stara panna...

Ta, tylko w tym artykule na kobieta.wp.pl nie napisali, że ich margines błędu to jakieś 7lat...

Ja osobiście mam 23 lata. Piękny wiek, serio - zmarszczek brak, biust ładnie jędrny, a rzyganie na imprezach nie jest nietaktem póki się trafia do kibla. Nie jestem za nikogo odpowiedzialna, nie muszę na nikogo zarabiać a na święta Rodzina nadal życzy mi dobrych ocen. Jestem jeszcze młoda.

Ostanio coś wokół mnie zaczęło się zmieniać. Początek był niewinny- ot, koleżanka z liceum wyszła za mąż. Nie domyślałam się, że będzie to pierwszy kamyczek, za którym czai się lawina.

Zółte światło zapaliło mi się, gdy moja Psiapsióła dorobiła się w brzuchu małej fasolki. Takiej fasolki z rączkami... Czerwone światło rozbłysło wkurwiającym neonem, gdy kolejne dwie kumpele w białych (o ironio!) kieckach wrzuciły ślubne zdjęcia na popularny serwis społecznościowy...

Jedna za drugą, jak te owieczki rzucające się z urwiska w filmie "Życie za śmierć", moje rówieśniczki nadal i wciąż przechodzą na ciemną stronę mocy. Jeszcze na szczęście palce dwóch rąk mi starczają, żeby je policzyć, ale mimo wszystko zaczęłam się zastanawiać:

CO JEST, KURWA?!

Serio, otoczona tą bielą i brzuchami pełnymi fasolek zaczęłam się zastanawiać, czy ja naprawdę jestem niedojrzała czy coś innego ze mną nie tak, że nie mam ochoty na "póki nas śmierć nie rozłączy"? Czy to już ten czas? Może powinnam się jednak zacząć rozglądać za jakimś facetem do ożenku?

No przyznaję się- przycisnęło mnie ostro. Ale najgorsze nastąpiło niedawno, gdy Rodzicielka zaczęła myśleć o swataniu mnie a Babcia życzyła mi przez telefon "jakiegoś miłego chłopca"... Tak po prostu, przy zwykłej rozmowie o pogodzie, wrzodach i jej wkurzającej sąsiadce. Życzyła mi miłego chłopca.

O szit...

Bo wiecie- pieprzyć te wszystkie koleżanki, ale jak już Rodzina zaczyna coś kombinować, to kolejnym krokiem będą życzenia dotyczące "Jakiegoś Chłopca" na Urodziny, Imieniny, Dzień Kobiet, Walentynki, Boże Narodzenie, Wszystkich Świętych czy Dzień Bez Komputera... A to troche wkurzające, bo znam jedną dziewuszkę, która już osiągnęła level "starej panny" i życzą jej już nie faceta, a "żeby chociaż wpadła z którymś i dziecko miała".... Ma- sa- kra.

I w tym miejsu łączę się ze wszystkimi wolnymi dziewczynami. Żeby nas Babcie głupimi życzeniami nie wkurzały! :P

Ps- jeśli to czyta jakiś Chłopiec gotowy do ożenku, to na wszelki wypadek proszę o kontakt :D

czwartek, 04 listopada 2010, lipsson

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2010/11/11 16:46:31
przepraszam za fasolke :(

taaa...teraz jest moda na ozenek w naszym wieku a kolo 40 bedzie moda na rozwody. Malo ktora bedzie z tym samym facetem, weszly w zwiazek mlode bez doswiadczenia i madrosci zyciowej nie wiedzac czego chca od zycia a okolo 40 ten sam przystojny pan co byl w wieku 20 jest juz pomarszczony, zgryzialy, wkurzajacy. Statystycznie wiecej par zachwuje sie ktore poznaja sie po 30 bo wtedy miejwiecej wie sie czego chce od zycia i od partnera a nie wychodzi za maz bo teraz taka moda. Lepiej jej nie ulegac bo pozniej bedzie sie uczestniczylo w modzie na rozwody. Spytaj sie kogos kolo 40 ile rozwodow jest wsrod znajomych. A pozniej te piekne dzieci wstawiane na nk cierpia bo tatusia nie ma juz w domu.

wyświetleń
odwiedzin
online